Przeczytaj relację z odcinka pt. "Czy intensywne obniżanie stężenia LDL-C wystarczy, aby zapobiegać zawałom serca?"

W bieżącym odcinku Kardioexpressu gośćmi prof. Artura Mamcarza była dr hab. Marta Kałużna-Oleksy i dr hab. Michał Hawranek. Eksperci rozmawiali na temat korzyści intensywnego obniżania poziomu LDL w zapobieganiu zawałowi serca. 

Incydenty sercowo-naczyniowe stanowią najważniejszą przyczynę zgonów w Polsce. Istotnym problemem jest wtórny zawał serca w ciągu roku od pierwszego incydentu, który może dotyczyć nawet 10% chorych. Wśród czynników ryzyka sercowo-naczyniowego wyróżnia się te modyfikowalne (m.in. palenie tytoniu, hipercholesterolemia, otyłość, nadciśnienie czy cukrzyca) oraz niemodyfikowalne (płeć, wiek czy predyspozycje genetyczne). 

Obniżanie poziomu LDL w sposób liniowy zmniejsza ryzyko zdarzeń sercowo-naczyniowych. Istotna jest także dobra kontrola poziomu glikemii w cukrzycy – brak regulacji skraca czas życia. Palenie tytoniu zwiększa ryzyko udaru mózgu i zawału serca dwukrotnie. Wśród nowych czynników ryzyka znajduje się lipoproteina (a), która sprzyja rozwojowi blaszek miażdżycowych, wapnieniu zastawki aortalnej czy nadkrzepliwości. 

W rozwoju chorób sercowo-naczyniowych duże znaczenie przypisuje się przewlekłemu stanowi zapalnemu, który sprzyja występowaniu miażdżycy. Jest to związane z prozapalnym działaniem interleukiny 6, która inicjuje i przyspiesza powstawanie blaszek miażdżycowych. Markerem stanu zapalnego stosowanym klinicznie jest ultraczułe białko C-reaktywne (hsCRP), którego podwyższony poziom stanowi czynnik ryzyka sercowo-naczyniowego. Oznaczenie tego białka wskazane jest u pacjentów po przebytym ostrym zespole wieńcowym, z progresją miażdżycy mimo leczenia, w zespole metabolicznym, przy przewlekłej chorobie nerek czy z obciążonym wywiadem rodzinnym. Za wysokie ryzyko zapalne przewlekłe uznaje się hsCRP powyżej 3, a powyżej 10 za ostry stan zapalny (np. infekcja).