Właściwa diagnoza
Mity w rozpoznawaniu i leczeniu choroby afektywnej dwubiegunowej
mgr psych. Katarzyna Żyłowska
prof. dr hab. n. med. Łukasz Święcicki
-
Okres karencji diagnostycznej w chorobie afektywnej dwubiegunowej – opóźnienia sięgające
nawet 10 lat - Mity i stereotypy dotyczące tej choroby, wpływające na praktykę kliniczną
- Wnioski i zalecenia przydatne w opiece nad pacjentami
Współczesna psychiatria, mimo bezprecedensowego postępu w dziedzinie neurobiologii i psychofarmakologii, wciąż zmaga się z fundamentalnym problemem w obszarze zaburzeń nastroju: dramatycznym rozziewem między początkiem objawów klinicznych a wdrożeniem adekwatnego leczenia. W przypadku choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) ten czas, który można byłoby nazwać „okresem karencji diagnostycznej”, wynosi średnio od 8 do nawet 10 lat. Oznacza to, że pacjent cierpiący na ChAD może stracić dekadę życia na nieskuteczne terapie, zmagając się z nawrotami, hospitalizacjami i postępującą degradacją funkcjonowania społecznego, zanim otrzyma właściwe rozpoznanie, a wraz z nim odpowiednie leczenie, np. lekiem normotymicznym1. Przyczyn takiego stanu rzeczy jest wiele, ale jedną z kluczowych barier, zarówno w świadomości pacjentów, jak i, niestety, części klinicystów, są głęboko zakorzenione mity i stereotypy dotyczące natury tej choroby.
Obraz pacjenta z ChAD jako osoby doświadczającej euforycznej, „kreatywnej” manii przeplatanej okresami głębokiej melancholii jest obrazem nie tyle fałszywym, ile niebezpiecznie niepełnym. Rzeczywistość kliniczna jest znacznie bardziej zniuansowana i obejmuje spektrum zaburzeń, stany mieszane, manię oraz subtelne formy dwubiegunowości, które wymykają się sztywnym kryteriom diagnostycznym2,3.
Mit dychotomii i rzadkości a koncepcja spektrum dwubiegunowego
Jednym z najbardziej fundamentalnych mitów utrudniających diagnostykę jest przekonanie o rzadkości występowania ChAD oraz jej ostrym, nienaruszalnym rozgraniczeniu od depresji nawracającej. Korzenie tego myślenia sięgają końca XIX w. Emil Kraepelin, ojciec współczesnej nozologii psychiatrycznej, w 1899 r. dokonał podziału psychoz na dementia praecox i psychozę maniakalno-depresyjną. Pierwotna koncepcja Kraepelina była szeroka, ponieważ obejmowała większość nawracających zaburzeń nastroju, niezależnie od tego, czy występowała w ich przebiegu mania. Dopiero w drugiej połowie XX w., a dokładniej – wraz z wprowadzeniem DSM-III w 1980 r., nastąpiło nieco sztuczne i w pewnym sensie polityczne oddzielenie dużej depresji od zaburzeń dwubiegunowych, oparte na wymogu wystąpienia pełnoobjawowej manii lub hipomanii2,4.
To zawężenie kryteriów doprowadziło do sytuacji, w której wielu pacjentów z miękkimi objawami dwubiegunowości trafia „do worka” oznaczonego etykietą: depresja nawracająca lub depresja lekooporna. Odpowiedzią na ten impas jest koncepcja spektrum Ch...