Słowo wstępne

Słowo wstępne

prof. dr hab. n. med. Dariusz Moczulski

Redaktor Naczelny „Medycyny po Dyplomie”

Small moczulski prof pn (9) opt

prof. dr hab. n. med. Dariusz Moczulski

Szanowni Państwo!

W Dzienniku Ustaw pojawiło się Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 25 sierpnia 2026 roku zmieniające rozporządzenie w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej. Dodano w nim paragraf mówiący, że „w przypadku świadczeń w rodzaju leczenie szpitalne świadczeniodawca przekazuje miesięczne zestawienie obecności osób wykonujących zawody medyczne”. Rozporządzenie to wymusza postawienie przy wejściu do każdego szpitala bramek, które będą odnotowywały wejście i wyjście każdego lekarza. Choć cel tego rozporządzenia może jest słuszny, to sposób osiągnięcia tego celu kojarzy się z dystopią, czyli gatunkiem literackim i filmowym przedstawiającym wizję społeczeństwa skrajnie złego – zwykle totalitarnego, opresyjnego lub upadłego (https://creatioverborum.pl/dystopia/).

Czy wprowadzenie bramek dla lekarzy nie kłóci się z podstawą zawodu lekarza, która polega na zaufaniu?

Art. 13 Kodeksu etyki lekarskiej (KEL) w punkcie 2 brzmi: „Relacje między lekarzem a pacjentem opierają się na ich wzajemnym szacunku i zaufaniu z poszanowaniem prawa pacjenta do wyboru lekarza”. Z kolei w art. 1 KEL w punkcie 3 czytamy: „Naruszeniem godności zawodu jest postępowanie lekarza, które podważa zaufanie do zawodu”. Słowo „zaufanie” pojawia się jeszcze 3 razy w Kodeksie etyki lekarskiej.

Wiem, że w ostatnim czasie naświetlano przykłady zachowań lekarzy, które podważały zaufanie do zawodu. Wiem, że z zaufaniem jest jak z kroplą krwi na białym fartuchu. Mimo że zajmuje ona tylko niewielki procent powierzchni fartucha, to trudno powiedzieć, że jest on czysty. Ale czy warto zrezygnować z zaufania jako podstawy naszego zawodu? Czy ścisły nadzór nie zniszczy tej podstawy? Czy będąc pod ścisłym nadzorem nie zaczniemy w głupi sposób szukać dziur w płocie, co będzie miało negatywny wpływ na zaufanie do naszego zawodu? A co z diag­nozowaniem i leczeniem chorych? Czy te procedury też przestaną opierać się na zaufaniu i staną się przedmiotem ścisłego nadzoru? Czy rzeczywiście nadzór jest lepszy od zaufania?

W obecnym numerze „Medycyny po Dyplomie” polecam artykuł „Atypowe infekcje płuc: nowe podejście diagnostyczno-terapeutyczne”. Zapoznanie się z nim pomoże nam w diagnostyce i leczeniu zapalenia płuc u naszych chorych.

Do góry