Prawo

Opóźnienia w leczeniu powikłań jako podstawa odpowiedzialności cywilnej lekarza dentysty

radca prawny Paweł Strzelec

Kancelaria Radcy Prawnego Paweł Strzelec, Lublin

Adres do korespondencji:

radca prawny Paweł Strzelec

e-mail: pstrzelec@o2.pl

  • Powikłania po podaniu pacjentowi znieczulenia
  • Skutki prawne zbyt późnego leczenia negatywnych następstw terapii
  • Obowiązki lekarza dentysty w przypadku wystąpienia powikłań pozabiegowych

W praktyce stomatologicznej zdarzają się przypadki, kiedy w następstwie wykonania standardowych procedur medycznych dochodzi do poważnych powikłań zdrowotnych po stronie pacjenta. Jeśli samo wystąpienie powikłania nie jest skutkiem braku staranności lekarza dentysty, to nie powinno stanowić podstawy odpowiedzialności majątkowej stomatologa. Taka odpowiedzialność może jednak zostać wdrożona, jeśli lekarz nie podjął lub opóźnił działania mające na celu ograniczenie owych negatywnych dla pacjenta skutków leczenia. Jeden z takich przypadków omówiono w niniejszym artykule.

Stan faktyczny

W dniu 1.02.2012 r. pacjentka zgłosiła się do prywatnego gabinetu stomatologicznego w celu wymiany starego uzupełnienia zęba. Lekarz wykonał znieczulenie za pomocą iniekcji. Pacjentka poczuła po wkłuciu nagły ból, o czym poinformowała lekarza. Następnego dnia doznała niespodziewanego kilkuminutowego szczękościsku oraz paraliżu lewej strony żuchwy, po czym wystąpiła również opuchlizna. W dniu 2.02.2012 r. wróciła więc do gabinetu, gdzie lekarz stwierdził, że objawy mają charakter przemijający. Odczuwane dolegliwości nie zmniejszyły się, a szczękościsk się powtarzał. W dniu 8 lutego 2012 r. pacjentka doznała pełnego szczękościsku oraz ogromnego bólu. Udała się po raz kolejny do lekarza dentysty, który w dniu 9 lutego 2012 r. przepisał jej antybiotyk oraz lek przeciwbólowy. Kobieta miała zaplanowany kilkudniowy wyjazd, zadzwoniła więc do stomatologa, chcąc uzyskać informacje, czy po tygodniu od dnia zabiegu mogą utrzymywać się tak silne bóle i dolegliwości. Lekarz poinformował ją, że nie jest obecny tego dnia w gabinecie, ale przyjmie ją w jego zastępstwie inny stomatolog. Kobieta udała się do wspomnianego stomatologa. Podczas badania zostało wykonane panoramiczne zdjęcie szczęki, ponieważ szczękościsk był tak silny, że pacjentka nie mogła otwierać ust. W trakcie kilkudniowego wyjazdu nadal odczuwała bardzo silny ból. Przepisany lek przeciwbólowy można było przyjmować co 12 godzin, ale uśmierzał ból tylko na ok. 5 godzin. Natychmiast po powrocie, 13 lutego 2012 r. rano, pacjentka odbyła kolejną wizytę w gabinecie stomatologicznym, podczas której została przyjęta przez żonę leczącego ją stomatologa, także lekarza dentystę. Pacjentce wykonano 3 zastrzyki przeciwbólowe i cięcie nakostnej. Tego samego dnia po wizycie poczuła jednak jeszcze silniejszy ból, wróciła więc do gabinetu stomatologicznego. Przyjęła ją dentystka, która stwierdziła, że do następnego dnia ból powinien się zmniejszyć i należy zaczekać. Następnego dnia ból nie ustąpił, pacjentka znów pojawiła się w gabinecie. Prowadzący leczenie lekarz dentysta stwierdził, że nie zna przyczyny bólu – doradził więc prześwietlenie zatok, które wykazało, że zatoki są czyste i nie stanowią źródła problemu. Lekarz dentysta poradził, by pacjentka udała się do laryngologa, którego jej polecił.

Do góry